Wygrana z Ornetą

Wygrana z Ornetą

W minioną sobotę (11.04) nasi zawodnicy podejmowali na działdowskim stadionie wicelidera klasy okręgowej. Po bardzo dobrym spotkaniu w naszym wykonaniu 3 punkty zostały w Działdowie.

Wyjściowa XI:

Wygrana z Ornetą. Skład MKS Działdowo na mecz z Błękitni Orneta (11.04.26)
Rezerwowi: Krystowczyk (BR), Gawenda, Krupiński, Lemański.

[Relacja]:

MKS DZIAŁDOWO
3
-
1
(0
-
0)
Błękitni Orneta
1'
Początek spotkania
19'
Zagranie obrońcy ręką w polu karnym
20'
Franek Brzeziński pewnie wykonuje 11
27'
Kacper Szostek pewnie kończy kontratak
40'
Michał Rynkowski pierwsza bramka w barwach MKSu!
42'
Oskar Sowiński fauluje w polu karnym
43'
Patryk Rynkiewicz nie wykorzystuje 11
43'
Kacper Lemański broni rzut karny oraz dobitkę!
45'
Koniec I połowy
46'
Tomasz Segin
46'
Borys Lesyk
46'
Jakub Gniazdowski
46'
Krzysztof Krankowski
46'
Początek II połowy
55'
Patryk Rynkiewicz
67'
Jakub Ossowski
67'
Kacper Kabaciński
77'
Jakub Osowski
77'
Nicolas Janowski
80'
Mariusz Bucio
80'
Kacper Szostek
80'
Szymon Gawenda
83'
Konrad Dzierzkiewicz
83'
Fabian Zajączkowski
87'
Krzysztof Krankowski
88'
Krystian Szczepański
88'
Konrad Krupiński
90'
(+3) Michał Rynkowski
90'
(+3) Michał Rynkowski
90'
(+3) Kuba Lemański
90'
(+5) Koniec spotkania!

Podsumowanie:

Pokonujemy Błękitnych Orneta 3-1 i dopisujemy do naszego dorobku 3 punkty. Nasi zawodnicy wykazali w tym meczu ogromną ambicję i wolę walki, co poskutkowało w pełni zasłużonym zwycięstwem. Umacniamy się na 5. miejscu w tabeli i z optymizmem czekamy na kolejny mecz. A ten zapowiada się niezwykle trudno. Czeka nas bowiem wyjazd do Braniewa, gdzie w niedzielę (19.04) mierzyć się będziemy z liderem rozgrywek.

Pomeczowa wypowiedź trenera Macieja Wiśniewskiego:

Jestem winien dwa słowa Państwu o meczu z Constractem. To był mecz, w którym jako drużyna zrobiliśmy za dużo błędów, które niestety przeciwnik wykorzystał. Grając 50 min w 10-tkę, zrobiliśmy więcej niż grając w równowadze. Niestety nie daliśmy rady.

Jeśli chodzi o mecz z Ornetą, to zmieniłem specyfikę treningu, oczywiście nie powiem, o co chodzi, ale będziemy teraz tak trenować. W środę zrobiliśmy małą analizę meczu i do tego również integrację.

Nikt nie lubi przegrywać, więc musiałem pokombinować i, jak widać, to była dobra ścieżka. Wiedzieliśmy, że zagramy bez naszego kapitana, naszego lidera, ale też znamy swoją wartość indywidualnie i zespołowo, i na tym się skupiliśmy. Pomimo gry z klasowym przeciwnikiem idziemy wg planu i dajemy ogrywać się naszej młodzieży. Mając taki komfort, mogą harmonijnie wchodzić do piłki seniorskiej. Do odważnych świat należy.

W pierwszej połowie byliśmy w końcu skuteczni i cieszą bardzo te gole, bo ciężko na nie pracowaliśmy. Małe rzeczy, a tak bardzo cieszą.

Druga połowa to mądra i skuteczna gra w defensywie, która przyniosła nam zwycięstwo.

Grając z tak dobrym zespołem, drużyna potrzebowała zagrać jak wytrawny pięściarz. Bardzo się cieszę, że plan został zrealizowany, a My wracamy na zwycięską drogę.

Jeśli chodzi o ten tydzień, to czujemy się spełnieni, bo wszystko zadziałało (My wiemy, o co chodzi). Oczywiście nie spoczywamy na laurach i spokojnie będziemy przygotowywać się do meczu z liderem.

Muszę powiedzieć, że to przywilej pracować w takim gronie ludzi, którzy myślą podobnie. Oczywiście umiemy się pięknie różnić i każdy z nas zna swoje miejsce w szeregu.